Ceny na rynkach zbóż i rzepaku, jak na razie utrzymują się na wysokim poziomie, co prawda, obecnie na lekko spadkowym, ale nadal wysokim. Równocześnie można zauważyć wzrostowy trend na rynku nawozów mineralnych.
Jak podkreślają dystrybutorzy nawozów, cykliczne podwyżki są notowane od maja br. i wynoszą nawet 30 zł/ t /miesiąc. Na początku września średnio za nawóz NPK ( w zależności od procentowego udziału składników ) trzeba było zapłacić od 900 zł/t do ok. 1500 zł/t .
Zdaniem producentów nawozów , raczej nie można się spodziewać zmiany sytuacji. Surowce stosowane do produkcji nawozów generalnie drożeją , przede wszystkim sól potasowa i fosforyty. Główni dostawcy zapowiadają podwyżki o kilka, kilkanaście procent i to jeszcze w tym roku. Oczywiście wpłynie to na wzrost cen nawozów. Wszystko wskazuje na to, że do końca sezonu wiosennego ( marzec/kwiecień ) nie należy spodziewać się znaczących obniżek cen.
W przypadku soli potasowej po drastycznych podwyżkach cen w latach 2007 – 2008 ( do nawet 535 euro/t) , obecnie od kilku kwartałów cena tego surowca oscyluje w granicach 260 -280 euro/ t. takiego trendu spodziewa się rynek w najbliższych miesiącach.W przypadku fosforytów, w ciągu ostatnich trzech kwartałów ich cena kształtuje się na poziomie 110 – 130 dolarów/t ( w okresie boom nawozowego trzeba było płacić ok. 450 dolarów ). Od tego poziomu spodziewane są nieznaczne wzrosty cen w najbliższych miesiącach o jakieś 5 – 10 %.
Dość nerwowo jest na rynku nawozów azotowych .Ubiegłej jesieni ceny saletry amonowej spadły do poziomu 670 – 700 pln /t . Obecnie ( początek października ) stawki za nawóz osiągają ceny 900 pln/t . Jednak, jak podkreślają dystrybutorzy nawozów, producenci zapowiadają ciąg dalszy podwyżek saletry i saletrzaku. Tak ma być do końca tego roku. Wzrost cen jaki już miał miejsce ( w zależności od producenta ) osiągał poziom od 30 do nawet 120 zł/t, co powoduje że , 800 pln /t saletrzaku i 900 pln za tonę saletry amonowej jest wielkością porównywalną ze stawkami z 2007 roku. Niestety zawirowania z podpisaniem umowy gazowej miedzy Rosją, a Polską mogą wywołać kolejne podwyżki .Samo "zamieszanie„ wokół umowy gazowej cen nawozów nie wywinduje. Jednak każde ograniczenie dostaw dla przemysłu nawozowego powoduje wymierne straty finansowe. Dodatkowo wrześniowe wysokie wzrosty cen nawozów azotowych w Europie bezkarnie pozwala kontynuować podwyżki cen w Polsce, co umożliwi zakładom poprawę wyniku finansowego na koniec roku , o czym otwarcie „mówi” Zakład Azotowy z Kędzierzyna Koźle. Nikt nie myśli o brakach azotu na wiosnę, w magazynach, ani czy obecne ceny azotu zaakceptuje polski rynek i polski Rolnik .
Podwyżki cen, producenci zawsze są w stanie wytłumaczyć, przeważnie chodzi wtedy o wzrosty na rynkach surowcowych. Dziwnym zbiegiem okoliczności następuje to niemal natychmiast po wzrostach cen płodów rolnych. Obecnie jednak ceny pszenicy i nawozów zmierzają w kierunku notowań przed dwoma laty, a surowce ( chodzi o sól potasowa i fosforyty) są o przynajmniej połowę tańsze.