Wydawałoby się, że zakłócenia w dostawach gazu dla zakładów azotowych spowodują podwyżki cen nawozów. Sprawdziliśmy i wygląda na to, że nie !!! Z kilku źródeł wychodzą te same opinie:
"Ograniczenie dostaw gazu do Polski nie wpłynie na podwyżki cen nawozów"- pisze "Parkiet". Eksperci przewidują, że po chwilowym zamieszaniu na rynku środków używanych do produkcji rolnej, nawozy będzie można kupić nawet taniej niż dotychczas. (10.01.09,Parkiet)
Ale czy na pewno ?
W czwartek media przytaczały wypowiedź Krystyny Świetlik, przedstawicielki Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, według której zamieszanie wokół dostaw gazu może wpłynąć na ceny nawozów.
Z tą opinią nie zgadza się prof. Andrzej Kowalski, dyrektor IERiGŻ.
" Nie będzie szaleństwa cenowego. Jeśli ceny nawozów wzrosną, będzie to efekt paniki związanej z utrudnieniami towarzyszącymi dostawom gazu, a nie odzwierciedlenie rzeczywistej sytuacji na rynkach rolnych - uspokaja Kowalski. Jego zdaniem, nawet jeśli nawozy zdrożeją, to tylko na krótką metę."( 10.01.09 , Parkiet)
Ceny nawozów azotowych po nowym roku zdecydowanie spadły, co wynikało przede wszystkim z sytuacji na rynku globalnym oraz dużego spadku popytu na rynku krajowym. Rok 2008 był zdecydowanie gorszy od poprzedniego, jeśli chodzi o dochodowość produkcji rolnej. Oznacza to, że rolnicy mocno ograniczają zakup środków ochrony roślin i nawozów, a to może spowodować lekki spadek cen. Mimo, że w I półroczu 2009 r. oczekuje się zwiększenia zakupów nawozów przez rolników, to nie prognozuje się kolejnych podwyżek. Wzrost popytu w tym okresie, jak zawsze,będzie wynikał z czynników sezonowych (wiosenno-letnie zabiegi agrotechniczne), jak również z poprawy relacji cen zbóż i roślin oleistych do cen nawozów. Tym bardziej, trudno jest przewidzieć ceny nawozów (a w szczególności azotowych), ponieważ zawsze na wiosnę drożały.
Obecnie w kraju bezpośrednią presję na spadki cen nawozów azotowych wywiera import ze wschodu, w szczególności mocznika z Uzbekistanu i Białorusi. Do Polski sprowadzana jest również znacznie tańsza saletra i saletrzak z Rosji. Mimo to, rolnicy wciąż jednak podkreślają, że koszty zakupu nawozów są za wysokie.
I do tego jeszcze :
• ograniczenie w IV kw. ubiegłego roku, produkcji nawozów azotowych przez największe zakłady azotowe w Polsce (odbiorca 29 proc. gazu dostarczanego dla przemysłu w 2007 r.) w związku z ograniczeniem zakupów nawozów azotowych przez odbiorców krajowych, jak również zmniejszeniem popytu importowego (Brazylia, Niemcy).
• znaczący wzrost zapasów zarówno w zakładach produkcyjnych, jak i sieciach dystrybucji poprzez spadek sprzedaży nawozów ,
Potęguje oczekiwania, iż ograniczenie w styczniu dostaw gazu rosyjskiego płynącego tranzytem przez Ukrainę do państw UE, w tym także do Polski, nawet w przypadku całkowitego wstrzymania dostaw do zakładów azotowych przez miesiąc, nie powinno przełożyć się na wzrost cen nawozów azotowych. Jednakże obecne sytuacja może wpłynąć na wyhamowanie spadku cen nawozów.
Co na to wszystko producenci ???
Producenci odpowiadają, że nie należy spodziewać się dalszych obniżek.
A potwierdzają to poniższe słowa:
„- W tej chwili sytuacja się trochę ustabilizowała ponieważ kryzys światowy spowodował znowu schłodzenie tych, którym bańka spekulacyjna surowcowa uderzyła do głowy i mamy nadzieję, że te ceny ustabilizują się - mówi redakcji Agrobiznesu Ryszard Siwiec, prezes Zakładów Chemicznych Police. Ale wszystko zależy od cen surowców oraz gazu. W obecnej sytuacji gospodarczej wszystko może się zmienić z dnia na dzień. Ukraina pozamykała swoje fabryki mocznika. Nie wiadomo, czy instalacje gazowe w Polsce, tak jak w tej chwili, nie będą miały ograniczeń w gazie. - To możemy powiedzieć, że ceny niższe na tę chwile nie będą - podkreśla Ryszard Siwiec.” (01-02-2009, Agrobiznes)